Dziewczyna w wieku 16 lat i starsze małżeństwo trafili do szpitala z powodu zatrucia tlenkiem węgla. Byli o krok od śmierci.
Najpierw strażacy i pogotowie w piątek 8 stycznia ratowali małżeństwo mieszkające w Lipowej Górze Zachód. Po szybkiej akcji mężczyzna i kobieta zostali przewiezieni do szpitala. Przyczyną zatrucia był właśnie czad, który dostał się do mieszkania w wyniku wadliwego działania systemu wentylacji.
W poniedziałek 11 stycznia o krok od śmierci była 16-letnia dziewczyna.
Na parterze w korytarzu budynku wielorodzinnego przy ul. Chrobrego w Szczytnie nieprzytomną dziewczynę znaleźli rodzice. Na miejscu strażacy stwierdzili podwyższony poziom dwutlenku węgla, a pogotowie u dziewczyny zatrucie tlenkiem węgla. Nastolatka trafiła do szpitala.
Tlenek węgla, czad, jest o tyle niebezpieczny, że to gaz bez zapachu, bezbarwny i pozbawiony smaku. Blokuje dostęp tlenu do organizmu, osadzając się w czerwonych ciałkach krwi, powodując przy większych dawkach śmierć przez uduszenie.
Główną przyczyną zaczadzeń jest zły systemu wentylacji, m.in. szczelnie zamknięte okna oraz niesprawność przewodów kominowych, wentylacyjnych czy dymowych.
— Problem polega na tym, że ludzie rzadko wietrzą mieszkania i nie czyszczą przewodów kominowych — mówi Jacek Matejko, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Szczytnie. — Paleniska opalane paliwem stałym powinno się oczyszczać co najmniej cztery razy w roku, a na paliwo płynne i gazowe minimum dwa razy w roku. Ponadto nie można zasłaniać kratek wentylacyjnych — dodaje.



