Piątek, 24 maja 2019. Imieniny Joanny, Zdenka, Zuzanny

Matka uwiodła mojego narzeczonego

2019-05-12 15:20:41 (ost. akt: 2019-05-12 15:25:30)

Autor zdjęcia: sxc.hu

Karolina miała za dwa miesiące wyjśc za mąż, kiedy w łóżku zobaczyła swoją matkę z narzeczonym. - Nie umiem przebaczyć matce. Zdrada narzeczonego tak nie bolała jak zdrada najbliższej mi osoby. Nie rozmawiam z nią już ponad 20 lat - mówi.

- Miałam 22 lata, wspaniałych rodziców, fajnego brata, cudownego narzeczonego, dobrą pracę i w perspektywie za dwa miesiące ślub - zaczyna swoją opowieść pani Karolina. - Myślałam, że świat stoi przede mną otworem. Wydawało mi się, że jestem taka szczęśliwa, że wszystkie moje marzenia się spełniają. W szafie wisiała wymarzona piękna suknia z trenem, welon ozdobiony błyszczącymi kamykami, w pudełku stały buty ślubne i ozdoby na włosy. Ślub mieliśmy brać w kościele gdzie zostałam ochrzczona i gdzie przyjęłam wszystkie sakramenty. Zaplanowane zostało wszystko... no może prawie wszystko.

///Nie spodziewałam się tylko jednego, że mój narzeczony zdradzi mnie już przed ślubem... na dodatek jego kochanką okazała się moja matka. Minęło ponad 20 lat, ale ja wciąż nie potrafię im przebaczyć... Od tamtego dnia przestałam mieć matkę.///

Pani Karolina ma teraz 45 lat, od ukończenia szkoły średniej pracuje jako przedszkolanka. Zawsze marzyła o takim zawodzie, bo uwielbia pracę z dziećmi. Kiedy w szkole poznała Sławka, wiedziała, że chciałaby, żeby został jej mężem. Przystojny i inteligentny chłopak od razu zawojował jej serce. On również bardzo poważnie traktował ich związek. Na studniówce powiedział pani Karolinie, że chciałby, by została jego żoną.
- Postanowiliśmy porozmawiać z naszymi rodzicami - wspomina pani Karolina. - Może byli zaskoczeni, ale życzyli nam szczęścia. Postanowiliśmy ze ślubem trochę poczekać, ponieważ nie mieliśmy pieniędzy na wymarzone wesele. Ja po ukończeniu szkoły poszłam do pracy, Sławek również pracował, więc odkładaliśmy każdy grosz na ślub.
Narzeczeni spędzali ze sobą każdą wolną chwilę. Rodzice pani Karoliny polubili przyszłego zięcia i nie mieli nic przeciwko temu, że spędzał w ich domu dużo czasu. Szczególnie mama pani Karoliny lubiła dyskutować z zięciem, często przygotowywała dania, które lubił. Zdarzało się, że wieczorami spędzali czas wszyscy razem przed telewizorem albo w ogrodzie. Pan Sławek zawsze był chętny do pomocy. Często wyręczał przyszłą teściową w drobnych pracach w ogrodzie, pomagał przy przygotowaniu posiłków albo woził na zakupy. Nic nie zapowiadało skandalu, jaki wydarzył się dwa miesiące przed ślubem pani Karoliny i Sławka.

/// Pewnego dnia kobieta bardzo źle się czuła w pracy i wróciła wcześniej do domu. Już od progu usłyszała znajome głosy i śmiechy dochodzące z sypialni rodziców. Drzwi były otwarte, więc dziewczyna zajrzała do wnętrza. To, co zobaczyła na długo zapadło jej w pamięci. ///

- Ujrzałam swoją matkę w objęciach mojego narzeczonego - opowiada. - Przez chwilę stałam i nie wiedziałam, co się dzieje i co mam zrobić. Zaczęłam krzyczeć. Nie pamiętam jak długo to wszystko trwało. Matka próbowała mnie uspokoić, przepraszała i prosiła, żebym nic nie mówiła ojcu. Narzeczony coś tłumaczył, że nie wie jak to się stało, ale że zakochał się w mojej matce. W kobiecie, która miała zostać też jego matką, i która była od niego o ponad 20 lat starsza! Nie mogłam uwierzyć, że to się dzieje naprawdę. Krzyczałam, płakałam, taką zastał mnie ojciec, któremu od razu powiedziałam, że jego żona zdradza go z moim narzeczonym...
Pani Karolina wyprowadziła się z domu. Matka kilkakrotnie usiłowała z nią porozmawiać, ale kobieta nie chciała jej znać. Podobnie jak nie chciała słuchać tłumaczeń narzeczonego.
- Powiedziałam matce, że już nigdy się do niej nie odezwę. Nie chcę jej znać ani widzieć - tłumaczy. - Zdrada narzeczonego tak nie bolała jak zdrada najbliższej mi osoby. Sama teraz też jestem matką, mam dwie córki i nie wyobrażam sobie, że swoje pragnienia znaczyłyby dla mnie więcej niż szczęście mojego dziecka. Nigdy nie skrzywdziłbym tak swojej córki.

///Minęło już ponad 20 lat, a ja wciąż mam ogromny żal do matki. Nie umiem jej wybaczyć i zapomnieć. Na swojej drodze spotkałam wspaniałego mężczyznę, Adama, z którym jestem szczęśliwa i ufam mu.///

Długo nie potrafiłam przełamać się w kontaktach z mężczyznami. Adam był cierpliwy i troskliwy. Ujął mnie swoją dobrocią i spokojem. Jesteśmy już 12 lat małżeństwem. Jesteśmy ze sobą na dobre i złe. Mamy dwie wspaniałe córki. Często odwiedza nas tata, który nie potrafił ułożyć sobie życia po zdradzie matki. Jest sam.
Matka pani Karoliny zamieszkała wraz z jej narzeczonym. Nigdy nie pobrali się. Pan Sławek pracuje jako kierowca tira i utrzymuje swoją niedoszłą teściową, która całe swoje życie nie pracowała zawodowo, a jedynie zajmowała się domem. Para wyjechała z miasta, ponieważ miała dość nieprzyjemnych komentarzy ze strony rodziny, znajomych i sąsiadów.
- To bardzo przykre, że matka tak mnie potraktowała. Najtrudniejsze są dla mnie ważne w życiu momenty takie jak ślub, narodziny córek, moje urodziny i święta - mówi ze łzami w oczach pani Karolina. - Od tamtego feralnego dnia matka nie próbowała szukać kontaktu ze mną czy z wnuczkami. Miłość do Sławka przysłoniła jej cały świat. Bardzo mi przykro, że moje dzieci nie mają babci, która weźmie je na spacer, na lody czy pójdzie z nimi na Dzień Babci do szkoły. W głębi duszy wciąż mnie boli zdrada najbliższych osób. Ja nie potrafiłabym odrzucić swojego dziecka i wybrać mężczyzny. Wiem od rodziny, że matka ma się dobrze, że jest szczęśliwa. Staram się zawsze odwiedzać siostrę matki w innym terminie niż ona. Ciocia Krystyna jest właśnie dla mnie jak mama. Nie wiem, czy nadejdzie kiedyś dzień, że się spotkamy i będziemy mogły porozmawiać. Może kiedyś będę w stanie jej przebaczyć, ale teraz nie jestem jeszcze na to gotowa. Czekam aż to ona zrobi pierwszy krok...

Joanna Karzyńska
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (24) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. edyp #2732653 | 193.243.*.* 15 maj 2019 12:52

    A moja matka umarła a po otwarciu testamentu okazało się, że zapisała połowę majątku bachorom mojego ojczyma . I nie byliśmy skonfliktowani. Teraz mogę sobie pogadać a mogłem ją olać za życia.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Zibi #2732214 | 82.177.*.* 14 maj 2019 16:30

    Osobiście wierzę dla Karoliny i serdecznie jej współczuję. Też znam takie przypadki, gdy teściowa podrywa zięcia.

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (3)

    1. edek z krainy kredek #2731682 | 83.31.*.* 13 maj 2019 21:44

      "Od tamtego feralnego dnia matka nie próbowała szukać kontaktu ze mną czy z wnuczkami" Wcześniej czytamy że matka wiele razy próbowała wytłumaczyć, przeprosić tu że od tego dnia nie kontaktowała się. Z drugiej strony Pani Karolina mówi że nie chce jej znać jednocześnie ubolewając nad tym że matka nawet się nie odezwie. Oprócz tego że narzeczony obracał jej matkę nic się kupy nie trzyma :D

      Ocena komentarza: warty uwagi (10) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. Ala #2731505 | 5.173.*.* 13 maj 2019 16:43

      ...i napisał to dzienniarz roku (dwa razy z rzędu)!!! Kobieto usuń to dla dobra swojego i Gazety!

      Ocena komentarza: warty uwagi (8) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    3. Oprawca #2731380 | 89.231.*.* 13 maj 2019 13:38

      Zmyślona historyjka dla przeciwników 500 plus...

      Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    Pokaż wszystkie komentarze (24)

    Zagraj w GRY.wm.pl

    • Goodgame Empire
    • Goodgame Big Farm
    • Goodgame Poker
    • Shadow Kings - The Dark Ages