Wtorek, 12 grudnia 2017. Imieniny Ady, Aleksandra, Dagmary

Konflikt trwa a zwierzęta cierpią

2017-03-04 17:00:00 (ost. akt: 2017-03-03 21:50:03)

Autor zdjęcia: Joanna Karzynska

Od ponad dwóch miesięcy trwa spór między wolontariuszami a Urzędem Miasta, który jest odpowiedzialny za schronisko dla bezdomnych zwierząt w Szczytnie. Wolontariusze zamierzają złożyć petycję do władz miasta.

Wolontariat nie jest dodatkowym elementem funkcjonowania schroniska – jest jego sercem i wizytówką. W schronisku "Cztery Łapy" znajduje się ponad 400 zwierząt. Dotychczas to wolontariusze odpowiedzialni byli za wyprowadzanie psów na spacery, za socjalizację, określenie problemów behawioralnych z jakimi zmagały się zwierzęta i pracę nad ich pokonaniem. Od dwóch miesięcy jednak współpraca pomiędzy schroniskiem a częścią wolontariuszy nie układa się.

Najbardziej cierpią zwierzęta
Przypomnijmy, że wprowadzony Regulamin Wolontariatu zakłada, że w dni powszednie wolontariusze mogą odwiedzać zwierzęta do godziny 15, w soboty do 14, a w niedzielę schronisko będzie nieczynne. Wolontariusze nie podpisali regulaminu. Zapewniają, że to właśnie w niedzielę najwięcej osób przychodziło do schroniska, by opiekować się zwierzętami i w sprawach adopcji zwierząt. Teraz najbardziej cierpią zwierzęta, które czekają na swoich opiekunów.
- Chcemy, żeby w schronisku powstało zaplecze weterynaryjne dla zwierząt i aby przywrócono działania wolontariatu na partnerskich zasadach - mówili wolontariusze zgromadzeni w niedzielę, 26 lutego przed Schroniskiem na ulicy Łomżyńskiej. - Pragniemy jedynie dobra zwierząt, które tęsknią, czekają na przytulenie, głaskanie. W szczególności żal nam tych starszych zwierząt, które odchodzą w samotności - dodają.

Brak porozumienia
- To jest naprawdę dobre schronisko i ludzie tu pracujący wykonują kawał dobrej roboty - mówiła Sylwia Warczak-Chojnacka. - Jednak razem możemy stworzyć coś jeszcze lepszego i taka jest nasza intencja - zapewniała ze łzami w oczach.
Zgromadzeni podczas pikiety wolontariusze czekali na Krystynę Lis zastępcę naczelnika Wydziału Gospodarki Miejskiej, która tydzień wcześniej w rozmowie z wolontariuszami deklarowała swoją obecność i konsultacje w sprawie zmiany regulaminu wolontariatu. Niestety, nikt z przedstawicieli urzędu nie pojawił się przed schroniskiem.
- Lekceważą nas. Nie podjęto żadnej próby rozmów - słychać było głosy pikietujących.
Podobnego zdania jest radna Agnieszka Kosakowska, która popiera postulaty wolontariuszy.
- Władza nie może tak traktować swoich mieszkańców - mówiła radna. - Zamiast wysyłać pisma wolontariuszom powinno się podjąć z nimi rozmowy i starać się wypracować kompromis - dodała.
Trzy wolontariuszki: Sylwia Warczak-Chojnacka, Klaudia Danielska i Irena Dobryłko otrzymały w ubiegłym tygodniu pisma od burmistrz Szczytna.
- W listach, które otrzymałyśmy wzywa się nas do zaprzestania szerzenia nieprawdziwych informacji na temat schroniska oraz kwestionowania ciężkiej pracy pracowników placówki oraz instytucji kierujących schroniskiem - mówiła Irena Dobryłko. - Z tonu, w jakim listy zostały napisane wynika, że władze miasta nie wykluczają podjęcia kroków prawnych wobec nam - dodaje.
Wolontariusze nie zamierzają przerwać swojej walki o poprawę opieki weterynaryjnej i działania wolontariatu na partnerskich zasadach.
W niedzielę, 5 marca w południe po raz kolejny wolontariusze będą zbierać podpisy pod petycją. Liczą też, że w końcu ktoś z Urzędu Miasta podejmie z nimi rozmowy.



Czytaj e-wydanie
Podziel się informacją: Pochwal się tym, co robisz. Pochwal innych. Napisz, co Cię denerwuje. Po prostu stwórz swoją stronę na naszym serwisie. To bardzo proste. Swoją stronę założysz klikając " Tutaj ". Szczegółowe informacje o tym czym jest profil i jak go stworzyć: [url=http://gazetaolsztynska.pl/141978,Zostan-dziennikarzem-obywatelskim.html?preview=7d9e5c0a3fa72da1916c#axzz2OSaYmwEK
]kliknij[/ur
Polub nas na Facebooku:

Komentarze (17) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Lol #2196785 | 84.49.*.* 7 mar 2017 17:42

    Bezradny psl , wielcy dzialacze - 50% kandydat ,na miejsce Danki idzie z nia w parze ... Tomku Rafale Slawku nie tego oczekuje spoleczenstwo od spolecznikow.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. OLO #2195226 | 5.172.*.* 5 mar 2017 08:38

    BURMISTRZ sie nie przyzna do bledu , bo pokazalo by to jaki burdel panuje na stanowiskach ktore sam obsadzil , zapewne naczelnik schroniska byl sedzia we wlasnej sprawie , wolontarjusze powinni zainteresowac ta sprawa jaka wieksza organizacjie ochrony zwierzat ktora naglosni sprawe na wyzszym szczeblu niz lokalny

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. stfu #2195147 | 92.239.*.* 4 mar 2017 23:09

    Wolontariusze często lubią zapominać na czym polega pomoc. Bardzo często próbują forsować swoją wizję pomocy, a gdy spotykają się z odmową to podnoszą larum, że to z powodów osobistych, czy że ktoś im robi na złość. Rzeczywistość jest często jednak zupełnie inna - pomoc to nie tylko przynoszenie najtańszego jedzenia z biedronki i głaskanie. Często pomoc ukierunkowana na jedno konkretne zwierze ma dużo większą wartość niż rozmienianie się na drobne. Nie da się pomóc wszystkim, a na pewno nie jednej osobie. Lepiej się skupić na jednym zwierzaku i zapewnić mu niebo biorąc go do domu. Nie można? To zapytać czego akurat potrzeba. Może jakiejś droższej specjalistycznej karmy dla jednego konkretnego zwierzaka? Może jakiś urządzeń/środków czystości? Może wyczesać któregoś kudłacza? Trzeba pamiętać, że tam też pracują ludzie. Ludzie, którzy chcieliby mieć niedziele wolną. Pracownik dyżurujący jest pewnie zajęty sprzątaniem/karmieniem/pojeniem, a może jeździ też na interwencje i nie ma czasu pilnować tego, co robią wolontariusze. Ci często zapominają, że pracownicy schroniska to też ludzie i mają też własne życia poza pracą. Z tym, że nie znaczy to, że nie dbają o zwierzaki. Często odmowa na nawet najlepsze prośby wolontariusz nie jest spowodowana złymi chęciami, ale tym, że ci często pojmują dobro zwierzaków bardzo opacznie. Najlepszym przykładem tutaj jest wspominane już wyżej dokarmianie "na siłe", chociaż często zwierzaki mają specjalną dietę wynikającą z choroby. Zanim zaczniemy mówić o humanitarnym traktowaniu zwierząt, to nie zapominajmy w tym wszystkim o humanitarnym traktowaniu siebie samych.

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-8) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (4)

    1. Krzysztof #2195131 | 217.99.*.* 4 mar 2017 22:29

      Komentarz nisko oceniony. Kliknij aby przeczytać. Jak tak bardzo kochają wolontariusze te pieski i jest tak źle, to w czym problem żeby te pieski wżęli do domu i po problemie.

      1. duszejka #2195129 | 83.31.*.* 4 mar 2017 22:20

        Uważam, że działanie władz Szczytna to wstyd i żenada. Wolontariusze - ludzie kochający zwierzęta i bezinteresownie poświęcający im swój czas - to skarb tego rodzaju placówek. Uniemożliwienie wolontariuszom kontaktu ze zwierzętami np. w niedzielę jest okrucieństwem w stosunku do tych biednych zamkniętych w klatkach stworzeń. Czy urzędnicy nie powinni ponieść konsekwencji za swoje bezduszne i okrutne działania?

        Ocena komentarza: warty uwagi (8) ! - + odpowiedz na ten komentarz

      Pokaż wszystkie komentarze (17)

      Zagraj w GRY.wm.pl

      • Goodgame Empire
      • Goodgame Big Farm
      • Goodgame Poker
      • Shadow Kings - The Dark Ages